The HeadquartersCorporate ProfileThe OrganisationFIVB Story
Volleyball StoryChronological HighlightsBeach Volleyball OriginsRulesFundamentals
CompetitionsCalendarWorld RankingsOfficial RulesOfficial FormsVolleyball Story
CompetitionsPlayer BiosWorld RankingsRulesFormsBeach Volleyball OriginsRefereeing
Volleyball Cooperation Programme (VCP)Development CentresTechnical e-libraryTechnical Video EvaluationU-VolleyInternational CooperationMini/School VolleyballPark Volley
Contact l RSS RSS Facebook Twitter YouTube l Login
NEWS

Potrójny złoty medalista Andrea Giani o Mistrzostwach Świata wczoraj, dziś i jutro

 
Andrea Gardini i Andrea Giani - dwaj członkowie włoskiej Siatkarskiej Galerii Sław i trzykrotni mistrzowie świata
 
Rzym, Włochy, 17-04-2014 – Przygotowując się do FIVB Mistrzostw Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014, włoscy siatkarze mogą uczyć się od jednego z najlepszych – Andrei Gianiego.

Obecny w kadrze trenerskiej reprezentacji Włoch Giani jest jednym z zaledwie siedmiu zawodników w historii, którzy trzy razy z rzędu zdobywali złote krążki FIVB Mistrzostw Świata. Zaszczyt ten współdzielą jeszcze trzej inni członkowie włoskiego złotego pokolenia: Andrea Gardini, Ferdinando De Giorgi i Marco Bracci oraz trzej siatkarze z Brazylii: Dante, Rodrigão i Giba, którzy swoje potrójne złoto zdobyli w latach 2002, 2006 i 2010.

1990 - Przełom


43-letni dziś Giani pierwszy raz zagrał na Mistrzostwach Świata w 1990 roku, kiedy to Włosi sięgnęli po swój pierwszy w historii tytuł, pokonując w finale drużynę Kuby.

„Pamiętam, że na krótko przed rozpoczęciem mistrzostw przegraliśmy przyjacielski mecz z Holandią i nasz trener, Julio Velasco, był wściekły” – opowiada. „Zatem, aby trochę potrząsnąć składem, zdecydował, że zastąpię Andreę Zorziego w wyjściowej szóstce, a De Giorgi będzie grać zamiast Paolo Tofoliego w meczach pierwszej rundy, w Brasilii. Ewidentnie chciał pobudzić skład i wykorzystać naszą energię, co w końcu mu się udało, bo w całym turnieju graliśmy coraz lepiej. Niewielką różnicą wygraliśmy półfinał, pokonując w tie-breaku gospodarzy – Brazylię i mieliśmy zmierzyć się w finale z Kubą. Wcześniej wielokrotnie przegrywaliśmy z nimi, również w eliminacjach do turnieju, i sądzę , że byli dość pewni powtórnego zwycięstwa. Zagraliśmy jednak fantastyczny mecz finałowy i w końcu wygraliśmy 3:1”.

To był zaledwie początek złotej ery, który pomógł też wynieść popularność siatkówki we Włoszech na całkiem nowy poziom.

„Gdy wróciliśmy do Włoch, mnóstwo ludzi czekało na nas na lotnisku w Milanie. Wyraźnie poczuliśmy, że ta wracająca do domu drużyna nie była już postrzegana tak, jak wówczas, gdy stąd wylatywała. Zdecydowanie zyskaliśmy sobie uwagę opinii publicznej”.

1994 – drugie złoto po olimpijskiej wpadce


Drugi tytuł Gianiego przyszedł cztery lata później, w Atenach.


„Nigdy nie zaczynasz turnieju oczekując zdobycia złota, ale spośród naszych trzech mistrzowskich tytułów, ten był najbardziej wyczekiwany” – mówi. „Od początku naszej złotej ery w 1989 zaliczyliśmy serię dużych sukcesów, w tym dwa złote i jeden srebrny medal Mistrzostw Europy, i chcieliśmy odegrać się po rozczarowującym starcie olimpijskim w Barcelonie. Zdecydowanie byliśmy drużyną, którą trzeba pokonać i spodziewano się, że mamy szanse na kolejny tytuł”.


„Velasco wprowadził do drużyny kilku nowych zawodników: Papiego, Giaretto i Pippiego. Przypominam sobie też ciekawą anegdotę. Zacząłem turniej jako atakujący, a Zorzi był jednym z czterech środkowych bloku, ale na finałowy mecz zamieniliśmy się rolami. Nie wiem, ilu zawodników potrafi dziś zrobić to samo. Właściwie, to jest jeden, który zrobił tak podczas Igrzysk w Londynie i na koniec przyniósł swojej drużynie złoto - Dmitrij Muserski”.


1998 – Trzecie złoto z nowym pokoleniem


Większość tworzących historię zawodników Włoch zdecydowało się zakończyć reprezentacyjną karierę po Igrzyskach Olimpijskich w Atlancie, gdzie drużyna „Azzurri” przegrała z Holandią w dramatycznym meczu o złoty medal. Giani, który miał wtedy zaledwie 26 lat został, by grać dla Włoch przez następnych dziewięć lat, zaliczając tym samym rekordowe 474 występy w reprezentacji i wygrywając trzecie Mistrzostwa Świata w 1998 roku.

„Trudno wyrazić emocje, które czuliśmy tamtego dnia” – mówi. „Naprawdę chcieliśmy wygrać, zwłaszcza, że nie było już z nami Velasco. Chcieliśmy pokazać, że odrobiliśmy naszą lekcję. Chcieliśmy pokazać światu, że nasze podejście, nasza postawa, nasza mentalność były wciąż takie same, i że potrafiliśmy kierować się wskazówkami Julia, nawet jeśli nie stał już na czele drużyny. To, że zdobyliśmy trzeci tytuł z rzędu, a było z nami tylko czterech zawodników ze zwycięskiego składu 1990, także mówi dużo o jakości i głębi naszej drużyny”.

2014 – Mistrzostwa Świata z perspektywy trenera


Jeszcze w tym roku Giani spróbuje dopisać kolejny rozdział do swojej historii sukcesu, gdy Włosi zaczynają swoją wyprawę po złoto na FIVB Mistrzostwach Świata w Piłce Siatkowej Mężczyzn Polska 2014.

„Wiemy, że będzie trudno, ale jestem przekonany, że mamy spore szanse dotrwać do ostatniego aktu turnieju” – mówi. „Chcemy też pokazać, że wciąż się rozwijamy. W ostatnim czasie zdobyliśmy kilka międzynarodowych medali, ale ani razu złotego. Przypisano nas do trudnej grupy, ale widzę w tym szansę. Jeśli pozostaniemy skoncentrowani i zmotywowani, to te trudne spotkania, które przyjdzie nam zagrać wcześnie w turnieju, pomogą nam zmierzyć się z wyzwaniami, które pojawią się na naszej drodze do finału. To będzie dobre wzmocnienie. Dla nas jasnym celem jest być tam, w dniu, gdy stawką będzie złoty medal”.

Jeśli tak się stanie, Giani dołoży jeszcze jedno odznaczenie do swojego i tak imponującego i wyjątkowego CV.



 Language(s)
   English
   French
   Spanish
   Polish

 Additional links
   Download high-resolution photo
   FIVB home page
   Volleyball home page

LATEST NEWS

Latest headlines