The HeadquartersCorporate ProfileThe OrganisationFIVB Story
Volleyball StoryChronological HighlightsBeach Volleyball OriginsRulesFundamentals
CompetitionsCalendarWorld RankingsOfficial RulesOfficial FormsVolleyball Story
CompetitionsPlayer BiosWorld RankingsRulesFormsBeach Volleyball OriginsRefereeing
Volleyball Cooperation Programme (VCP)Development CentresTechnical e-libraryTechnical Video EvaluationU-VolleyInternational CooperationMini/School VolleyballPark Volley
Contact l RSS RSS Facebook Twitter YouTube l Login
NEWS

Zapowiedź 2014 – Mistrzostwa Świata siatkarzy: Wszystkie drogi prowadzą do wydarzenia roku

 
 
Lozanna, Szwajcaria, 01-01-2014 – Wielki zegar w Łodzi odmierza czas do rozpoczęcia osiemnastych Mistrzostw Świata w siatkówce mężczyzn. Tylko osiem miesięcy pozostało do wydarzenia sezonu, które rozegra się w dniach od 30 sierpnia do 21 września, a wchodzący w nowy rok świat siatkówki już skupia uwagę na tych prestiżowych zawodach, po raz pierwszy mających odbyć się w Polsce.

Decydujące europejskie turnieje kwalifikacyjne  zostaną rozegrane między 3 i 5 stycznia w Czechach, Serbii, Niemczech, Francji i Słowacji. W każdym weźmie udział czterodrużynowa grupa, a do Mistrzostw Świata zakwalifikują się zwycięzcy oraz zespół najlepszy wśród zdobywców drugich miejsc.

 Na kontynencie afrykańskim ten rok rozpocznie się trzema pięciodrużynowymi turniejami kwalifikacyjnymi, w Kenii, Kamerunie i Tunezji, które wyłonią trzech kolejnych finalistów. Kraje konfederacji NORCECA będą musiały najdłużej czekać na odkrycie swojego przeznaczenia – od maja do czerwca mają odbyć się cztery turnieje kwalifikacyjne (po cztery drużyny w każdym): w USA, na Kubie,w Kanadzie i Portoryko, a kontynentalna faza play-off zostanie rozegrana w dniach 9-14 lipca. Wraz z jej zakończeniem pięć ostatnich drużyn zarezerwuje sobie bilety do Gdańska, Wrocławia, Bydgoszczy, Katowic, Łodzi i Krakowa. Znamy już dziesięciu spośród 24 finalistów. Z Europy: gospodarze – Polska, mistrzowie olimpijscy – Rosja i Włochy, z Azji: Australia, Iran, Chiny i Korea, a spośród państw Ameryki Południowej: Argentyna, Wenezuela oraz Brazylia.

Rzut oka na historię Mistrzostw Świata wyjaśnia, dlaczego gospodarze Igrzysk Olimpijskich 2016 – Brazylia – są również gorącymi faworytami do tegorocznego tytułu FIVB Mistrzostw Świata. W końcu ostatnim razem, gdy puchar mistrzostw trafił w inne niż brazylijskie ręce, był rok 1998, kiedy zwycięzcami byli Włosi. Brazylijczycy dokonali niebywałej sztuki zdobycia trzech tytułów pod rząd w 2002, 2006 i 2010 roku i mają szansę zapisać się w historii czwartym triumfem z kolei. „Mam nadzieję, że będziemy zwyciężać także w kolejnych latach” – powiedział słynny trener Brazylii Bernardo Rezende, po ostatniej wiktorii w Pucharze Wielkich Mistrzów. Południowoamerykańską drużynę czeka jednak trudny egzamin. Zwłaszcza Rosjanie są głodni tytułu - wygrali przecież wszystkie inne, możliwe do wzięcia w ostatnich latach, w Igrzyskach Olimpijskich, Mistrzostwach Europy i Lidze Światowej.

Nawet Prezydent Rosji Vladimir Putin chętnie podkreślał wagę sukcesu w swoim przemówieniu z okazji 90-lecia rosyjskiej siatkówki: „Wszyscy zaangażowani w twardą i bezkompromisową walkę o złoto na Igrzyskach Olimpijskich, Mistrzostwach Świata i Europy wzmocnili międzynarodowy prestiż naszego kraju. Przemienili siatkówkę w popularny, prawdziwie narodowy sport. Ich imiona i osiągnięcia są naszą wspólną dumą i narodowym dziedzictwem. Cieszy wysiłek,  jaki rosyjscy siatkarze wkładają w to, by okazać się godnymi tych zwycięstw i jak biorą przykład ze swoich poprzedników”.

Z sześcioma złotymi medalami na koncie to poprzednik Rosji, Związek Sowiecki, był najbardziej utytułowanym krajem od początku historii Mistrzostw Świata, które rozegrano po raz pierwszy w 1949. Mijają jednak już 32 lata od ich ostatniej wygranej w 1982 w Buenos Aires. Brazylia i Włochy stawały na szczycie podium już trzy razy, a Czechosłowacja dwukrotnie. USA, była NRD oraz Polska mają na koncie po jednym tytule. Każdy z milionów polskich kibiców marzy oczywiście o powtórce triumfu z Meksyku w 1974 roku. Reprezentacja Polski przyjęła zupełnie nowe podejście, aby dokonać tego, co wydaje się niemożliwe.

Rok poprzedzający Mistrzostwa Świata okazał się bardziej niż rozczarowujący – Polacy odpadli w rundzie wstępnej i nie zdołali obronić tytułu w Lidze Światowej, nie zdobyli też żadnego medalu grając na własnym podwórku w Mistrzostwach Europy. W konsekwencji trener Andrea Anastasi został zwolniony ze swojego stanowiska. Ku zdumieniu siatkarskiego świata, następcą ogłoszono legendarnego francuskiego  zawodnika Stephane’a Antigę. Antiga będzie kontynuował grę dla wielokrotnego mistrza Polski – PGE Skry Bełchatów do końca tego sezonu, więc napotka na swojej drodze wielu zawodników, których prowadzić będzie później w drużynie reprezentacji. „To będzie nietypowa sytuacja, ale myślę, że dodatkowo zmotywuje zawodników” – mówi Antiga. „Co do moich kolegów ze Skry, ta nominacja była dla nich kompletnym zaskoczeniem”. Może to był jeden z powodów, dla których Antiga otrzymał koszulkę z napisem „Antiga Trener”, gdy ogłaszano tę wiadomość.

Prezes Polskiego Związku Piłki Siatkowej Mirosław Przedpełski jest całkowicie przekonany do swojego „planu z Antigą”. „Wyznaczenie go na trenera naszej reprezentacji to świetny pomysł, który przyniesie korzyść zawodnikom, klubom i wszystkim, którzy pracują dla dobra polskiej siatkówki. Z tą zmianą zrobimy wszystko co się da, by  osiągnąć najlepszy możliwy wynik na FIVB Mistrzostwach Świata tu, w Polsce”.

Antiga ma już plan na osiągnięcie tego celu: „Postaram się złożyć bardzo zwarty kolektyw, wliczając wszystkich zawodników, którzy będą mogli zagrać dla reprezentacji. Najważniejszymi rzeczami, na które będę kładł nacisk, będą wzajemny szacunek, zaufanie, komunikacja i , nade wszystko, ciężka praca”. Właśnie to, a także odmłodzenie składu, jest tajemnicą sukcesu grających coraz lepiej Włochów, którzy zajęli trzecie miejsce w Lidze Światowej. Drużyna, z jej najlepiej punktującym zawodnikiem Iwanem Zajcewem, może być jednym z czarnych koni zawodów. To samo można powiedzieć o reprezentacji Iranu z jej trenerem Julio Velasco, który sam zdobywał mistrzostwo świata z Włochami w 1990 i 1994 roku. Jedną ze znajomych twarzy, których zabraknie w tegorocznym turnieju, jest Japonia, która nie przeszła kwalifikacji.

Gwałtowny wzrost liczby krajów startujących w fazie kwalifikacyjnej jest namacalnym dowodem na to, jak twarde jest współzawodnictwo. O miejsce na Mistrzostwach Świata 2010 starało się 113 drużyn, a tym razem liczba ta wzrosła do 148, z reprezentacjami krajów od Gwadelupy i Wybrzeża Kości Słoniowej, po Jemen. W nowym systemie rozgrywek na 24 finalistów czeka w Polsce w sumie 100 meczów. Te 24 reprezentacje zostaną rozlosowane do czterech grup po sześć drużyn, grających w systemie każdy z każdym, z czego po cztery najlepsze składy awansują do drugiej rundy, w której będą grać w dwóch grupach po osiem drużyn.  Trzy najlepsze w każdej z grup przejdą w końcu do rundy trzeciej, po której nastąpią mecze półfinałowe i finały.

Ćwierćfinały, półfinały i finały w systemie rozgrywek Mistrzostw Świata gościły ostatnio w 2002 roku. Ten sam rok rozpoczął zwycięski pochód Brazylii – czyżby rozpoczęło się odliczanie do zmiany warty?





 Language(s)
   English
   French
   Spanish
   Polish

 Additional links
   Download high-resolution photo
   FIVB home page
   Volleyball home page

LATEST NEWS

Latest headlines